Ogólne 10.07.2026

34-latek z Lublina ukradł piwo, groził przedmiotem przypominającym broń i trafił na komisariat

34-latek z Lublina ukradł piwo, groził ekspedientce przedmiotem przypominającym broń, a następnie został zatrzymany na komisariacie. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie

Prezydenta Gabriela Narutowicza 73, 20-019 Lublin

Do zdarzenia doszło w środowe popołudnie w jednym ze sklepów na lubelskich Bronowicach. Nieznany mężczyzna próbował ukraść kilka piw, a gdy ekspedientka wybiegła, by powstrzymać złodzieja, wyciągnął spod ubrania przedmiot przypominający broń i zagroził użyciem. Następnie uciekł z łupem. Ekspedientce nic się nie stało.

Po zgłoszeniu policja rozpoczęła działania, przeszukując okolicę, zabezpieczając nagrania monitoringu oraz ustalając świadków i kierunek ucieczki; informacja o poszukiwaniu została przekazana wszystkim komisariatkom w Lublinie.

Podczas prowadzonych czynności na VI komisariacie do budynku V komisariatu wszedł mężczyzna. Policjantka z pionu kryminalnego, zaznajomiona z rysopisem, rozpoznała w nim poszukiwanego i wspólnie z dzielnicowymi go zatrzymała.

Okazał się 34-letnim mieszkańcem Lublina, znanym policji z wcześniejszych konfliktów z prawem; w chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Według ustaleń po kradzieży w sklepie i groźbie wobec pracownicy, miał udać się do innej części miasta, gdzie stawia się na dozór w związku z innym przestępstwem, co tłumaczy relokację do V komisariatu.

Podczas zatrzymania przy sobie znajdowało się skradzione piwo, pistolet na kulki i inne artykuły spożywcze. Mężczyzna został osadzony w pomieszczeniach dla zatrzymanych. Wczoraj usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej, za co grozi mu do 10 lat więzienia.

Źródło: policja.gov.pl

KK

Katarzyna Kiersnowska

W terenie zbiera informacje o interwencjach i aktywności mieszkańców, dbając o szybkie i sprawdzone newsy.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.