34-latek fałszywie zgłosił kradzież Land Rovera po sprzedaży auta
34-latek zgłosił kradzież Land Rovera, lecz okazało się, że auto sprzedał i dorobił kluczyk; grozi mu do 8 lat.
Do lubelskich policjantów trafiło zgłoszenie o kradzieży Land Rovera o wartości 140 tys. zł. Zgłaszający, 34-letni mężczyzna, twierdził, że pojazd zniknął z parkingu w Lublinie na początku lutego.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze Wydziału Do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu KMP w Lublinie. Szczegółowa analiza zapisu monitoringu oraz inne zebrane materiały podważyły wersję zgłaszającego.
W toku czynności ustalono, że mężczyzna wcześniej sprzedał pojazd, a następnie zawiadomił o jego rzekomej kradzieży. Policjanci ujawnili również, że do auta został dorobiony kluczyk.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutów dotyczących fałszywego zawiadomienia o przestępstwie oraz składania fałszywych zeznań. 34-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Wyjaśnił, że powodem było to, iż auto często się psuło i postanowił się go pozbyć.
Przypominamy, że za takie czyny grozi kara do 8 lat więzienia.
Źródło: policja.gov.pl